Ja tu sobie posiedzę spokojnie w chacie a oni niech myślą że z dżungli nadaję relację

Wpisy

  • czwartek, 20 grudnia 2012
    • Kolejne wojaże

      Kiedy jest mi smutno kupuję bilety lotnicze.

      W lipcu kupiłam bilet do Istambułu. W sierpniu polowałam na Bukareszt, Mediolan i Tel Awiw, ale w ostatniej chwili zawsze rezygnowałam otrzeźwiona resztkami rozsądku.

      Został ten do Istambułu i południowej Azji. Istambuł za mną. Azja przede mną.

      Zatem o Istambule słów kilka.  

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Kolejne wojaże”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      kaha_m
      Czas publikacji:
      czwartek, 20 grudnia 2012 13:12
    • Chyba dopiero wracam

      Jestem w Polsce, w Poznaniu, w pracy od 9 miesięcy. Fizycznie jestem. Głową ciągle byłam gdzieś indziej: trochę w przeszłości, na wyjeździe, przed wyjazdem, trochę w wyobrażeniu tego jak miało być tu po powrocie. I dopiero teraz po 9 miesiącach zaczynam czuć, że wracam. Naprawdę.

       

      Półroczna podróż nie trwa 6 miesięcy. Jest przed i jest po. Moją uważam dopiero teraz za zamkniętą.

      Czas na kolejne.

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      kaha_m
      Czas publikacji:
      czwartek, 20 grudnia 2012 12:42
    • Co potrafi yerba mate

      Co uwielbiam w Yerba Mate to bynajmniej nie jej smak. Uwielbiam za to rytuał jej picia, dzielenie się, rozmowy, ludzi z którymi ją piłam i miejsca. Z całej podróży tych kilka sytuacji zapadło mi wyjątkowo mocno w pamięci. Może to yerba sprawia, że między ludźmi rodzi się jakaś wyjątkowa więź. Yerbę piłam w towarzystwie kilku osób, których imion nie znam, z którymi nie wymieniłam się adresami, ale których słowa i twarze pamiętam bardzo dobrze.



       

      Na ziemi niczyjej

      Kierowca pick upa zatrzymuje się przy moście. Dokładnie w połowie drogi między posterunkiem granicznym Argentyna i Chile. Wysiada z auta, my zrzucamy plecaki z bagażnika. On wyciąga tykwę, bombillę i termos. Jesteśmy na środku ziemi niczyjej, między dwoma państwami, na totalnym pustkowiu, ani żywego ducha, ani auta, cisza. Siedząc na piaszczystej ziemi godzinę dyskutujemy przy yerbie. Ja, Franz, Christopher i kierowca. Czwórka nieznajomych.

       

      W skalnym amfiteatrze

      „Podróżujesz sama?” – młody Argentyńczyk najpierw się dziwi, potem woła 6 kolegów i wyciąga yerba. Siedzimy na ziemi w kółku. Wokół nas wysokie na kilkanaście metrów skały skalnego amfiteatru, do którego prowadzi tylko wąskie wejście. Nad nami mały wycinek błękitnego nieba. Jesteśmy tam sami. Przed wycieczkami, nawoływaniami i dźwiękiem migawek kilkudziesięciu aparatów. Jakby odcięci od świata. Tykwa krąży z ręki do ręki. Chwilami trwa dyskusja, chwilami siedzimy w ciszy napawając się widokiem i magią miejsca.   

       

      W drodze do Machu Picchu

      W trzęsącym się na boki, walczącym z serpentynami autobusie siedzący na podłodze chłopak zmaga się z termosem i tykwą. Wystarczy jedno zaciekawione spojrzenie, a on już sunie w stronę kilku gringo i częstuje nas yerba. Próbujemy się nie poparzyć, nie oblać, nie zwymiotować, przeżyć. Ale tykwa twardo krąży z ręki do ręki.

       

       Na chodniku w Salta

      Na ziemi pod murem siedzi młody mężczyzna. Przed nim rozłożone proste malunki. Oparty o ścianę uważnym spojrzeniem śledzi przechodzące osoby. Nie mówi nic, tylko się uśmiecha. Nie staję przed nim oglądając obrazki, ale od razu siadam obok niego na ziemi, pod murem. Nie chcę kupić nic, nie mam pieniędzy – informuję na początku rozmowy. On rozumie. Podaje z uśmiechem tykwę z yerbą. Dopiero po kilku chwilach, kilku napełnieniach tykwy zaczynamy rozmawiać.

       

       

      Yerba mate ma w sobie wielką moc. Jest zaproszeniem do rozmowy, do dzielenia się daną chwilą, do bliższego poznania. Podawana z ręki do ręki oplata pijących niewidzialną nicią. Z każdym okrążeniem jesteście bliżej. Kiedy kończycie ją pić więź słabnie, ale nie znika.   

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Co potrafi yerba mate ”
      Tagi:
      Autor(ka):
      kaha_m
      Czas publikacji:
      czwartek, 20 grudnia 2012 12:38